• Wpisów:1112
  • Średnio co: 2 dni
  • Ostatni wpis:1 rok temu, 20:11
  • Licznik odwiedzin:48 866 / 2968 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Czego jeszcze ode mnie chcesz
Skoro przeszłość jest dowodem twojej miłości
I nie mam odwagi
Uciec na zawsze od bólu
To za dużo prosić
Żebyśmy trwali w tej hipokryzji
Ile czasu jeszcze będę mógł żyć
W tym samym kłamstwie

Nie, nie chwal się tym, nie
Że ukradłaś mi serce
I nic już mi nie pozostało


Tak, wolę być tym przegranym
Który oddał Ci wszystko
I nic już mi nie pozostało
Nic mi nie pozostało

Nie mogę dłużej
Opierać się temu dziwnemu uczuciu
Które mrozi mi skórę
Jak zima poza sezonem

Nasze spojrzenia
Ignorujące się z pewnej odległości
Wszystko traci sens
Lepsza jest pustka niż zapomnienie


Wolę pozwolić Ci odejść
Niż być Twoim więźniem
Nie rozpowiadaj, że jesteś panią moich uczuć
  • awatar Gość: ale toto był karyniarski i bekowy blog :((( Ciekawe czy już z tego wyrosłaś? No ale niestety wstyd i niesmak pozostał.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
a przeszłość wraca, wraca nieświadomie.
wraca w snach i sama daje o sobie znać.
 

 
Nie mogę spać i całą noc jestem na nogach
Próbuję się uśmiechać przez te łzy
Wiem, że dotyk twojej dłoni
Może ocalić mi życie
 

 
Czego jeszcze ode mnie chcesz
Skoro przeszłość jest dowodem twojej miłości
I nie mam odwagi
Uciec na zawsze od bólu
To za dużo prosić
Żebyśmy trwali w tej hipokryzji
Ile czasu jeszcze będę mógł żyć
W tym samym kłamstwie
  • awatar Gość: Usunąć kłamstwo oznacza nie tylko zaprzestanie kłamania - bo prawda może być równie mocno raniąca i straszna, co kłamstwo - usunąć kłamstwa oznacza zaprzestanie mówienia nieprawdy ORAZ zaprzestanie działań, z powodu których kłamiemy, żeby wypaść dobrze...
  • awatar Gość: Usunąć kłamstwo oznacza nie tylko zaprzestanie kłamania - bo prawda może być równie mocno raniąca i straszna, co kłamstwo - usunac kłamstwa oznacza zaprzestanie mówienia nieprawdy ORAZ zaprzestanie działań, z powodu których pragniemy kłamać, żeby wypaść dobrze...
  • awatar Gość: Usuń kłamstwo, zostaw miłość - to się nazywa szczęście w sercu
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Gdybym mógł dla Ciebie ściągnąć gwiazdę z nieba
Zrobiłbym to bez wahania
Ponieważ Cię kocham
mógłbym sięgnąć nawet po którąś z planet

I jeśli tonąłbym w uczuciach
Byłbym żaglówką na wyspie
twoich pragnień, twoich pragnień.

Jednak w głębi..
rozumiem, że nie mogę i czasem gubię się.

Kiedy jestem zakochany
czasem rozpaczam, kiedy jestem zakochany
gdy najmniej się tego spodziewam, jestem zakochany
czas staje w miejscu, odnajduję swoją duszę,
uśmiecham sie, kiedy jestem zakochany.

Gdyby księżyc był twoją nagrodą
Przysięgam, że zrobiłbym wszystko
by był moją własnością, byś była moją
I jeśli w swoich snach słyszysz szlochanie
mojego płaczu
nie trwaj we śnie,
ponieważ to jest jawa,
to nie sen.
Cieszę się, że wtedy nie docierasz
do chwili gdy się zakochuję
 

 
Miłość, nigdy nie wiesz kiedy nagle się skończy
Nie mogę dojść do głosu
Może jesli wiedziałbym te wszystkie rzeczy które mogłyby nas uratować
Mógłbym zdławić ból który krwawi we mnie
Patrzeć w twoje oczy, aby zobaczyć tam coś o mnie
Stoję na krawędzi i nie wiem co jeszcze mogę dać
 

 
Nie, nie chwal się tym, nie
Że ukradłaś mi serce
I nic już mi nie pozostało
Tak, wolę być tym przegranym
Który oddał Ci wszystko
I nic już mi nie pozostało
 

 
Ta rozmowa jest skończona
Wiem, że mam przeboleć miłość, którą miałem
Drzwi, które trzymam są otwarte na wypadek gdyby wróciła
Nie mogę poradzić sobie z emocjami, do tego stopnia jestem smutny
I wiem, że moje serce jest złamane, ale jesteśmy tak przywiązani
Kochanie wróć, nie mogę spać
Ona jest więcej niż chcę i wszystkim czego potrzebuję
Zamknęła moje serce i wyrzuciła klucz
I kiedy moje Kochanie wróci będę przekraczający moje T's
Teraz nie mogę jeść
Wyszła z mojego umysłu
I tak powinno być
 

 
Spoglądam na ciebie i brakuje mi oddechu
Kiedy na mnie patrzysz, moje serce wznosi się
(Powoli bije moje serce)
W ciszy twoje spojrzenie mówi tysiąc słów
To noc, w której błagam cię, żeby nie wzeszło słońce

W tańcu, w tańcu...
Twoje i moje ciało wypełniają pustkę
Wznosząc się i spadając (wznosząc się i spadając)
Tańczymy, tańczymy..
Ten ogień w środku sprawia, że wariuję
nasyca mnie
 

 
Kim jest ten, kto pozbawia cię chłodu
Chodź ze mną, potańczymy
Z nim wypłakujesz niemal rzekę
Może i ci daje pieniądze lub ma autorytet
Ale nie wypełnia twojego serca, ono jest puste
A ze mną jest szaleństwo
Wojowniczko, jeśli w twoim życiu jest coś co ci nie służy
Pozbądź się tego
Ciebie nikt nie zatrzyma, super wojowniczko
Wiem, że jesteś jak bestia, dawaj
Pozbądź się tego
 

 
Tylko na twoich ustach
chcę dopełnić
wszystkich tych pocałunków,
które chcę ci dać

Nie dbam o to,
że z nim sypiasz
Bo wiem, że marzysz
 

 
Ty, czy Ty pamiętasz mnie,
tak jak ja pamiętam Ciebie?
Czy spędzasz czas wracając w myślach do tego czasu?
Bo ja, ja spaceruję sam ulicami.
Nienawidzę być na swoim miejscu i każdy może zobaczyć, co naprawdę czuję, jak przechodzę przez piekło.
Myślę o Tobie z kimś jeszcze.

Mogę być Twoim bohaterem Kochanie
Mogę scałować każde cierpienie
Będę przy Tobie na zawsze
Możesz zabrać mi nawet oddech
 

 
Mogę być Twoim bohaterem Kochanie
Mogę całować każde cierpienie
Będę przy Tobie na zawsze
Możesz zabrać mi nawet oddech

Czy przysięgłabyś
Że zawsze będziesz moja ?
A może skłamałabyś ?
I uciekłabys i schowała się?
Czy aż tak ugrzązłem ?
Czy straciłem rozum ?
Nie dbam o to, jesteś przy mnie tej nocy.
 

 
Czy zatańczyłabyś, gdybym poprosił Cię do tańca ?
Czy pobiegłabyś i nigdy nie spojrzała wstecz ?
Czy płakałabyś widząc mnie we łzach ?
I czy ocaliłabyś moją duszę tej nocy ?

Czy zadrżałabyś, gdybym dotknął Twych ust ?
Czy może śmiałabyś się ?
Proszę, powiedz mi to..
Czy teraz mogłabyś umrzeć dla tego jedynego, którego kochasz ?
Weź mnie w ramiona tej nocy..
 

 

Tylko jednym pocałunkiem
sprawiłbym, że się skończy
to cierpienie,
które sprawia, że płaczesz
Nie obchodzi mnie,
że z nim mieszkasz
bo wiem, że umierasz,
aby móc mnie zobaczyć
Kobieto, co zamierzasz zrobić
Zdecyduj
Czy zostaniesz czy odejdziesz
Ale już mnie więcej nie szukaj
 

 

Z twoją fizycznością, chemią i twoją anatomią
Piwo i tequila i twoje usta przy moich,
Już nie mogę więcej(już nie mogę więcej)
Z tą melodią, twoim kolorem i fantazją,
Z twoją filozofią moja głowa jest pusta,
I już nie mogę dłużej (już nie mogę dłużej)
 

 
Kim jesteś ?
 

 
Jedna połowa mnie chce Ciebie,
a inna połowa chce zapomnieć.
Od momentu, w którym Cię poznałam
Po prostu nie mogę sobie wybić Cię z głowy
I wmawiam sobie, że jest droga ucieczki od Ciebie
Ale zorientowałam się, że mój dylemat mnie przyciąga
 

 
To czas, który totalnie schrzaniłeś.
Wciąż próbujesz pozbyć się tego ze swoich myśli.
To kłótnia, która przeciągała się, bo nie chciałeś odpuścić,
To przeszłość, dla której umierasz żeby ją zmienić.
 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Tej nocy będę Twoim ratunkiem.
 

 
Dzwonisz do mnie kiedy mi już nie zależy.
 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Przypomnij mi, bo miłość do Niego znów jest na pierwszym miejscu i przyćmiewa wszystko.
 

 
Naprawdę chcę przestać
Ale po prostu muszę tego posmakować
Czuję, że mogłabym latać z chłopcem na Księżycu
Więc kochanie weź mnie za rękę
Lubisz sprawiać, że na to czekam
Czuję, że mogłabym umrzeć chodząc po pokoju, oh yeah
 

 
Dotykanie go było jak uświadomienie sobie, że wszystko
Czego kiedykolwiek pragnęłaś, jest tuż przed tobą
Poznawanie go było tak proste jak spamiętanie
Wszystkich słów swojej starej ulubionej piosenki
Kłótnie z nim były jak próba rozwiązania krzyżówki i
Zdanie sobie sprawy, że nie istnieje prawidłowa odpowiedź
Żałowanie bycia z nim było jak pragnienie
By nigdy nie odkryć, że miłość może być tak silna

Utrata go była niebieska, jak jeszcze nigdy tego nie zaznałam
Tęsknota za nim byłą ciemnoszara, całkiem samotna
Zapominanie o nim było jak próba poznania
Kogoś, kogo nigdy nie spotkałeś
Ale miłość do niego była czerwona
Och czerwona, ogniście czerwona
 

 

Oboje byliśmy młodzi, gdy ujrzałam Cię po raz pierwszy
Zamykam oczy i zaczyna się wspomnienie
 

 
Wszystko już czułem, od nienawiści do miłości,
Od miłości do żądzy, od żądzy do prawdy
Sadzę, że właśnie taką cię znam
Więc obejmę cię mocno, by pomóc ci się poddać
 

 
Ustatkuj się ze mną
Będę twoim bezpieczeństwem
Ty będziesz moją damą
Zostałem stworzony, by utrzymać ciepło twego ciała
Ale jestem zimny niczym podmuch wiatru,
więc weź mnie w swoje ramiona
 

 
Twoje serce na przeciw mojej piersi, Twoje usta Przyciśnięte do mojej szyi
Zakochuję się w twoich oczach, ale jeszcze mnie nie znają
I z uczuciem zapomnę, jestem teraz zakochany
 

 
Więc nigdy więcej nie tańcz ze mną
Ten taniec innej dziś daj
nigdy więcej nie tańcz ze mną, nie
już cię za dobrze znam

Serce za głupie jest
nie słucham już jego rad
oszukało mnie
znów musze przez to przejść
wiem dobrze że za swoje mam